Archiwum dla Styczeń 2017

Twitter na bezsenność czy odwrotnie?

Twitter używany późną nocą może wywołać zaburzenia snu, zwłaszcza jeśli tweetuje znerwicowany student pierwszego semestru. Takie wnioski wysnuwają autorzy artykułu The relationship between social media use and sleep quality among undergraduate students, zamieszczonego w najnowszym numerze czasopisma naukowego Information, Communication & Society (2016, Taylor & Francis).

Renee Garett, Sam Liu i Sean D. Young na wstępie przywołują dane: ponad 76 proc. amerykańskich studentów ma przynajmniej incydentalne problemy ze snem, 12-42 proc. regularnie śpi źle, ogólnie zaś użytkowanie nowych technologii wpływa na obniżenie jakości snu.

Autorzy artykułu założyli, posiłkując się wynikami wcześniejszych badań, że pierwszy semestr studiów związany jest z silnym stresem, czego skutkiem jest między innymi bezsenność. Uczestnikami badania było zatem 197 studentek i studentów pierwszego semestru University of California (Los Angeles), używający Twittera przynajmniej trzy razy w tygodniu. W ciągu 10 tygodni badania tweetowali w sumie 21,491 razy, retweetowali 14,454 razy. W tym czasie, na potrzeby badania, oceniali jakość swojego snu.

W konkluzji autorzy przedstawiają zależność: tweety (zwykle bywały krótkie) wysyłane późną nocą (między godziną 2 a 6) wiązały się z niższą jakością snu niż tweety (przeważnie dłuższe) wysyłane wieczorami (między godziną 19 a 2). Inaczej mówiąc: nocne tweety umieszczała „bezsenna” grupa studentów, zaś dłuższe, wieczorne ci, którzy spali lepiej. Prowadzi to autorów do wniosku, że studenci bez problemów ze snem używają inaczej Twittera niż studenci, których sen jest zaburzony. Ponadto autorzy tweetów krótkich, nocnych, zawierali w nich więcej treści związanych z własnym niepokojem.

Autorzy nie odpowiadają wprost na pytanie, na ile tweetowanie w nocy jest objawem, na ile przyczyną. Przywołując jednak dane mówiące, że Twittera używa 40 proc. młodych ludzi pochodzenia afroamerykańskiego wobec 29 proc. białych użytkowników, stwierdzają, iż w takim razie ci pierwsi wystawieni są na większe niebezpieczeństwo zaburzeń snu. Można więc wnioskować, że ich zdaniem tweetowanie źle wpływa na sen. Moim zdaniem powinno się przy tym wykluczyć odwrotną odpowiedź, bo czyż nie może wchodzić w grę także sięganie do Twittera jako rozrywkę w bezsennej nocy?

Jakie wyniki dałoby podobne badanie w Polsce? Świeżo upieczeni studenci, po stresie matury, a jeszcze przed pierwszymi egzaminami, wydają się raczej wyluzowani, nie spięci. Nerwy spędzają im sen z powiek raczej po pierwszych niezdanych egzaminach – obserwacja ta jednak wymagałaby potwierdzenia (lub zaprzeczenia) badaniami.

Artykuł można znaleźć tutaj.

Paweł Wieczorek

ga('create', 'UA-86864610-3', 'auto'); ga('send', 'pageview');