Dziennikarki bywają ofiarami przemocy seksualnej, ale nie chcą o tym mówić w redakcji

Choć wielokrotnie pisali o gwałtach, molestowaniu, czy przestępstwach seksualnych, to milczeli, gdy spotkało ich to samo. Raport przygotowany przez niezależny amerykański Commitee to Project Journalists opisuje przypadki przemocy seksualnej wobec dziennikarzy. Zdarzają się podczas ich pracy, ale często nie są zgłaszane ani przełożonym, ani policji.
CPJ przeprowadziło wywiady z ponad 50 dziennikarzami. Spośród 27 osób na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowej, Afryce i Ameryce Południowej pięcioro zgłosiło brutalne gwałty. Wyniki w grupie dwudziestu pięciu międzynarodowych korespondentów były podobne: ofiarami gwałtu padły dwie osoby, a pięć opisywało inne praktyki seksualne: dotykanie intymnych miejsc, penetrację dłonią.
Ofiarami seksualnych napaści częściej są kobiety, a trzy główne kategorie wyodrębnione przez CPJ to: ataki w odwecie (na konkretne dziennikarki), przemoc seksualna podczas wydarzeń publicznych (wojen, zamieszek) i przemoc seksualna wobec dziennikarzy przetrzymywanych w więzieniach.
Dziennikarze tłumaczyli CPJ, że wolą nie zgłaszać przestępstw seksualnych. Kobiety bały się szykan i tego, że stracą szacunek w swoim środowisku, a mężczyźni się wstydzili. – Nie powiedziałam o napaści, bo bałam się utraty zleceń. Czułam się jak idiotka i obwiniałam o to, co się stało. Myślałam, że może byłam niewłaściwie ubrana, albo zachowywałam się prowokująco. Bałam się, że redaktorzy też tak pomyślą, więc milczałam – mówi Jenny Nordberg, szwedzka dziennikarka mieszkająca w Nowym Jorku, która w 2007 roku została napadnięta przez grupę mężczyzn podczas zamieszek w Karaczi (Pakistan). Gwałtu udało jej się uniknąć, bo pomogli przechodnie.
Reporterka z Kolumbii, Jineth Bedoya, została zgwałcona w 2000 roku przez kilku mężczyzn w odwecie za jej publikacje. Jako jedna z nielicznych zgłosiła sprawę policji, ale nikogo nie zatrzymano.
Ograniczenie wolności słowa – takie według CPJ mogą być konsekwencje przemocy seksualnej wobec dziennikarzy – skutecznie zastraszeni niczego kontrowersyjnego już nie napiszą.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Pinger
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Tumblr
  • Ulubione

Skomentuj

*