Posts Tagged ‘Paweł Wieczorek’

Gry medialne w kręgu i w kanale

Media społecznościowe zmieniły reguły gry toczonej przez polityków z mediami tradycyjnymi. Szczególną rolę w tej grze, głównie przed wyborami, social media odgrywają w trzech obszarach, które należy opisać poprzez korzyści leżące po stronie kandydatów.

1. Pewność.

W epoce „analogowej” polityk docierał do mediów osobiście lub poprzez informację prasową, następnie czekał na co najmniej neutralny odzew dziennikarzy. Obecnie np. 140 znaków tweeta ogranicza niemal do zera ryzyko polityka: komunikat jest tak zwięzły, że nie może być przez dziennikarzy zmieniony, choćby przypadkowo. Ponadto faktycznymi odbiorcami komunikatów z social mediów są wyborcy, otrzymujący newsa jednocześnie z dziennikarzami, a zatem niejako kontrolujący media.

2. Dystans.

Skoro polityk dysponuje narzędziami pozwalającymi na zastąpienie mediów własnym kanałem dystrybucji newsa, to w większym niż uprzednio stopniu kandydat może limitować dostęp dziennikarzy do siebie. W efekcie może wręcz rozgrywać media poprzez selekcję dziennikarzy, którym zechce odpowiedzieć na drażliwe pytania.

3. Oszczędności.

Media społecznościowe powiększają krąg niemal darmowego dotarcia do szerokiej grupy wyborców. Wielkość owego kręgu, tożsama z liczbą odbiorców, zależy jedynie od zainteresowania wyborców profilem polityka.

O nowych narzędziach kampanii, które stawiają przed mediami nowe wyzwania, będę mówić we wtorek 28 kwietnia podczas konferencji naukowej „Media w kampaniach wyborczych„.

Organizatorem konferencji są Katedra Politologii Uniwersytetu RzeszowskiegoPolskie Radio Rzeszów S.A., Towarzystwo Studiów Dziennikarskich oraz „Naukowy Przegląd Dziennikarski”.

Konferencja odbędzie się w dniach 27-28 kwietnia (poniedziałek, wtorek) 2015 roku w budynku A0 Uniwersytetu Rzeszowskiego, al. Rejtana 16. 

Referat pt. „Gry medialne w kręgu i w kanale” wygłoszę 28 kwietnia, we wtorek, o godz. 11:00.

Zapraszam!

Paweł Wieczorek

Follow me on Academia.edu

Instagram

Follow Pably_pl on Twitter

Nieuchronność informacji w czasach Internetu

News jest nieuchronny, bowiem w dobie Internetu nie uda się ukryć wydarzenia lub informacji. Pominięta wiadomość – niewygodna lub ukryta – i tak zostanie umieszczona na blogu, Twitterze, Facebooku, w komentarzu pod tekstem. Od użytego kanału dystrybucji, od siły samego newsa oraz od zakresu wolności słowa w danym kraju zależy, czy informacja „pójdzie” w świat dalej, czy trochę bliżej. Czy pójdzie na pewno? Czy wymienione warunki stworzenia nieuchronnego newsa są do tego wystarczające?
Będę o tym mówić w środę 15 kwietnia podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Współczesne media – media informacyjne”.
Organizatorem jest Zakład Dziennikarstwa Wydziału Politologii Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie.
Konferencja odbędzie się w dniach 15-16 kwietnia (środa, czwartek) 2015 roku na terenie UMCS, Plac Litewski 3 w Lublinie
Referat pt. „Nieuchronność informacji w czasach Internetu” wygłoszę 15 kwietnia, w środę, o godz. 13:30.
Zapraszam!

Paweł Wieczorek

Instagram

Follow Pably_pl on Twitter

Fakty czy efekty, czyli iluzje cyfrowego newsa

Pytania o drobne lub rozbudowane formy newsa mnożą się wraz z konstruowaniem kolejnych kanałów przesyłu informacji – słów, obrazów, dźwięków. Czy liczy się fakt, czy efekt? Bo czy tweet z linkiem i komentarzem „wow!” jest zajawką, czy zaledwie fantomem zajawki? A może to już publicystyka, skoro autor ocenił newsa?

Strony web, social media, agregatory treści – w ramach każdego z tych kanałów dystrybucji wciąż wprowadzane są nowe pomysły i aplikacje. Quartz przedstawia  artykuły  krótkie jak lead (choć to strona web), newsy w Snapchacie znikają po 24 godzinach, w innych miejscach zaś zredukowane są do mema (gazeta.pl). Rynek newsa to już właśnie rynek kanałów: większość nadawców rozsyła (lub dostarcza) te same informacje, w kanałach newsy różnią się już tylko drogą dotarcia i formą.

Pawel Wieczorek

Czy taki sklonowany news to także gatunek, czy zaledwie forma? To fakt, czy efekt aktywnego szukania newsa przez kanały? Newsa często oderwanego od kontekstu innych informacji (w gazetach konteksty te nazywane były „działami”, teraz rolę działów pełnią tagi). Owe kanały to właśnie prawdziwe współczesne media. Jak zmieniają treść? A może nic nie zmieniają i tylko my, odbiorcy, ulegamy iluzji zmian? Iluzji zrodzonej z technologii, która czaruje ruchem i kolorami.

O iluzjach cyfrowego newsa będę mówić w czwartek 26 marca podczas V Ogólnopolskiego Seminarium Medioznawczego „Gatunki i formaty we współczesnych mediach”.

Organizatorami są Katedra Medioznawstwa oraz Katedra Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej SWPS, Fundacja na rzecz Rozwoju Szkolnictwa Dziennikarskiego oraz Instytut Dziennikarstwa Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.

Seminarium odbędzie się w dniach 26-27 marca (czwatek-piątek) 2015 roku na terenie Uniwersytetu Warszawskiego: obrady plenarne będą się toczyć w Sali Balowej Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich, ul. Krakowskie Przedmieście 32.

Mój referat pt. „Fakty czy efekty, czyli iluzje cyfrowego newsa” wygłoszę 26 marca, w czwartek, o godz. 15:30.

Serdecznie zapraszam!

Paweł Wieczorek

 

Follow me on Academia.edu

 

Follow Pawel Pably Wieczorek’s board Media on Pinterest.

Nie tylko The Huffington Post zechce takiego dziennikarza

Wymagania, którym powinien sprostać współczesny dziennikarz, można znaleźć w tak prozaicznym miejscu jak ogłoszenie rekrutacyjne – The Huffington Post poszukuje dziennikarzy, przedstawiając spis oczekiwań wobec kandydatów.

Od kandydata wymagana jest przede wszystkim świetna znajomość social mediów: umiejętne poruszanie się po Facebooku, Twitterze, Google+. Trzeba nimi „żyć i Czytaj dalej »

Dziennikarskie e-gatunki dobrze opisane

Gdy zaczynaliśmy pracę nad książką E-gatunki – Dziennikarz w nowej przestrzeni komunikowania nie przypuszczałem, że będę nie tylko autorem jednego z rozdziałów, ale też jej współredaktorem.

Ponad rok temu wysłałem do prof. Zbigniewa Bauera swój tekst o znaczeniu Facebooka w pracy dziennikarza. Już wcześniej przygotowałem go specjalnie na potrzeby tej publikacji. Otrzymałem sympatyczną odpowiedź z podziękowaniami. Następnie na kilka tygodni zapadła cisza. A potem Czytaj dalej »

Nightcrawler pokazuje, ale nie odkrywa

Wbrew pozorom Nightcrawler nie jest pamfletem na współczesne dziennikarstwo. Ten film o amerykańskim dziennikarstwie sensacyjnym mógłby powstać nawet 60 lat temu.

Jake Gyllenhaal w Nightcrowler (2014)

Brałem udział w dyskusji zorganizowanej z okazji wejścia na ekrany Wolnego Strzelca (jak przetłumaczono tytuł filmu Nightcrawler z Jakem Gyllenhaalem w roli tytułowej), którą zwołano pod hasłem Czytaj dalej »

Is News Liberated or Enslaved? Consequences of News Aggregation

News, if published on the Internet, may be downloaded at any moment automatically by one of the aggregating applications such as Flipboard, Zite, Pulse, Taptu, News360, Trove, etc. Sometimes they differ in the manner of obtaining and presenting the content. The thing they all have in common is that they make up an entirely new layout out of a number of articles.

Presentation of articles in the aggregators was subject to my in-depth analysis. The causes and consequences of separating the news from its place in the original service have been verified. At the same time, dangers Czytaj dalej »

Agregacja newsów w aplikacjach mobilnych

News umieszczony w Internecie w każdej chwili może być pobrany automatycznie przez jedną z aplikacji agregujących informacje, takie jak Flipboard, Zite, Pulse, Taptu, News360, Trove itd. Niejednokrotnie różnią się one sposobem pozyskiwania i prezentacji treści. Łączy je jednak fakt, że z wielu artykułów tworzą zupełnie nowy układ.

Dokonałem analizy prezentacji artykułów w wymienionych agregatorach. Sprawdziłem przyczyny i konsekwencje oderwania newsa od wyznaczonego mu miejsca w pierwotnym serwisie. Natrafiłem przy tym na niebezpiczeństwa wynikające z Czytaj dalej »

Nowy sposób dystrybucji przekazu medialnego?

Ogłaszając śmierć gazet nie powinno się o nich mówić jako o śmierci nośnika newsa. Gazety umierają jako nośnik reklam. Ani gazety drukowane, ani ich wersje internetowe, nie są przecież zbyt atrakcyjne dla reklamodawców. Czego najnowszymi i zarazem najdobitniejszymi przykładami są dwa wydarzenia z 2012 roku, oba związane z Google Inc, amerykańskim gigantem Internetu.

Po pierwsze – przedstawiciele północnoamerykańskich agencji medialnych, którzy pośredniczą w umieszczaniu reklam w mediach, ocenili w corocznym badaniu, że w 2012 roku Google było najlepszym miejscem do zlecania ogłoszeń (rok wcześniej pierwsza była telewizja ABC, w 2010 roku – wydawca Ladies’ Home Journal. Economist.com w 2013 roku najwyżej oceniony został za jakość obsługi klienta, zaś People.com – za satysfakcję reklamodawcy, oba związane są z mediami tradycyjnymi) . W ten sposób pierwszy raz medium istniejące wyłącznie w cyfrowym świecie wyprzedziło gazety tradycyjne, telewizję, radio oraz ich strony internetowe.

Po drugie – w pierwszej połowie 2012 roku Google wygenerowało – według szacunków – więcej przychodu z reklam (20 mld dolarów) niż wszystkie gazety i magazyny w USA razem wzięte (19 mld dolarów).

Oba wydarzenia przekonują, że media drukowane stają się coraz mniej potrzebne reklamodawcom. Ci z kolei swój sceptycyzm wywodzą z informacji o spadającej sprzedaży gazet. W 1990 roku w USA sprzedawało się dziennie 62,3 mln egzemplarzy gazet, w 2010 roku było ich o 30 proc. mniej – 43,4 mln sztuk. Przy czym w 2005 roku sprzedaż wynosiła jeszcze ok. 53 mln, co oznacza, że przez 5 lat gazety straciły tylu czytelników, ilu przez poprzednie 15 lat.

Swoich pozycji gazety nie są w stanie utrzymać nawet w Internecie: za każde 7 dolarów straconych na reklamach w drukowanej wersji pismo odbiera przeciętnie tylko 1 dolara w ogłoszeniach cyfrowych na swoich stronach (reklamy w sieci są tańsze, niż w druku), co prowadzi do nawet 40-procentowego spadku dochodów wydawnictw. I choć wydatki na reklamę w Internecie wzrosły o 18 proc. w trzecim kwartale 2012 roku do rekordowego 9,3 mld dolarów, to wartość reklam na stronach online gazet wzrosła zaledwie o 3,6 proc. – do 0,8 mld dolarów.

Dlaczego reklamodawcy omijają nawet wersje internetowe gazet? Te bowiem oferują im głównie banery, ale nikt dokładnie nie wie, kim będzie internauta, który obejrzy je na stronie – jaki będzie jego wiek, miejsce zamieszkania i czy będzie zainteresowany tematem ogłoszenia. Przeciwnie Google, a także Facebook lub LinkedIn – dysponują wiedzą, która pozwala na wyświetlenie internaucie reklamy dopasowanej do jego profilu demograficznego i geograficznego lub na umieszczenie ogłoszenia tuż obok wyników otrzymanych w wyszukiwarce.

Gazety próbują ratować swoje budżety wprowadzając opłaty za dostęp do tekstów. Zrobiło tak już 360 amerykańskich tytułów, w ogromnej większości zachowując jednak swoje drukowane wersje. Wydawcy budują ich zawartość tak, by z druku odsyłać czytelnika do Internetu, np. do dodatkowych materiałów audiowizualnych. Często są to wierni czytelnicy danej gazety, także prenumeratorzy, którzy czytają pismo ze względu na jego znaną – choćby lokalnie – markę. W ten sposób gazeta staje się narzędziem sprzedaży subskrypcji cyfrowych.

W moim wystąpieniu podczas I Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Problemy konwergencji mediów w Polsce” (Kraków, 24 – 25 stycznia 2013) odniosłem się w przedstawionym wyżej kontekście do upadku (w grudniu 2012 roku) dziennika The Daily, przeznaczonego wyłącznie na tablety. Jaki związek miały opisane wydarzenia z zamknięciem tej cyfrowej gazety? W jakim stopniu wpłynęły na to wydarzenie?

Pełny tekst wystąpienia „News od nowa. Socjalizowanie informacji nowym sposobem dystrybucji przekazu medialnego” umieściłem na stronie Academia.edu.

 

Paweł Wieczorek

 

Follow me on Academia.edu

 

News od nowa, czyli co to jest socjalizowanie informacji

Upadek przeznaczonego na tablety, istniejącego wyłącznie w postaci cyfrowej, dziennika The Daily można interpretować z jednej strony jako potwierdzenie śmierci newsa, czyli zauważalnego rosnącego braku zainteresowania czytelników ważnymi wiadomościami z kraju i zagranicy, albo jako błąd popełniony podczas marketingowego projektowania produktu.

Odpowiedź na pytanie o przyczyny zamknięcia gazety w dniu 15 grudnia 2012 roku przedstawię podczas mojego wystąpienia na I Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Problemy konwergencji mediów w Polsce”. Organizowana jest przez Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, Międzynarodowe Centrum Badań nad Mediami i Komunikacją Społeczną oraz przez Fundację „Humanitas” (Kraków, 24 – 25 stycznia 2013).

Uważam, że najważniejsze jest zbadanie, na ile projekt był dopasowany do oczekiwań odbiorców wobec współczesnych mediów. Zanalizowałem dane i porównałem badania z różnych krajów. Doszedłem do wniosku, że kluczową przyczyną upadku The Daily było faktyczne odcięcie dziennika od Internetu. Nie był dostępny dla osób, które nie wykupiły prenumeraty, dlatego czytelnicy nie mogli rozsyłać linków do artykułów i nie mogli umieszczać ich w mediach społecznościowych. A tak postępuje obecnie ponad 70 proc. użytkowników Internetu.

Na mój wykład „News od nowa. Socjalizacja informacji nowym sposobem dystrybucji przekazu medialnego” zapraszam do Krakowa 24 stycznia 2013,  godz. 15,  Akademia Ignatianum, ul. Mikołaja Kopernika 26.

Paweł Wieczorek