Krzycząca grupa to najlepsza obrona przed zboczeńcem

Nagle poczułam, że podchodzi do mnie ktoś od tyłu i chce mnie złapać za tyłek. Odwróciłam się i uderzyłam go parasolką. Wtedy zobaczyłam jego twarz. Perfidnie się uśmiechnął. Zaczęłam krzyczeć. Wtedy uciekł- opowiada Karolina. Zboczeniec łapiący kobiety za pośladki i za piersi grasuje przy cmentarzu Kiełczowskim we Wrocławiu. Policja radzi: „wystrzegać się miejsc nieoświetlonych, a jeśli to niemożliwe – chodzić w grupie” Więcej w Gazecie Wrocławskiej

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Pinger
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Tumblr
  • Ulubione

Skomentuj

*