Mikołaje rozjaśnieni i podcięci

Pięciu Mikołajów spędziło trzy godziny u łódzkiego fryzjera, który zajął się ich brodami, wąsami i brwiami. 
- Z rozjaśniaczem muszą posiedzieć około godziny – mówi fryzjerka Inga Tarant-Śliwińska. – Następnie rozjaśniacz zmywamy szamponem zabijającym żółty odcień i nakładamy farbę nadającą połysk. Później znowu myjemy i nakładamy odżywki oraz olejki nawilżające.

Czy każdy Mikołaj miał własną brodę? Czytaj w Expressie Ilustrowanym

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Pinger
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Tumblr
  • Ulubione

Skomentuj

*