Pień obity natchnieniem

Na pracowicie nabity kapslami pień natknął się w lesie czytelnik. Fotografie wysłane przez niego na gorącą linię lokalnej gazety podzieliły internatów.

Zastanawiają się, kto chciał spędzić czas na tak żmudnej robocie? Może to czyścioch, który pieczołowicie pozbierał kapsle ciśnięte między drzewa? Może artysta, który w głębi lasu dał upust natchnieniu?

Większość jest zgodna: pień obity kapslami może się podobać (choć redakcji Kuriera nie przypadł do gustu). Niektórzy martwią się, że kapsle wkrótce zardzewieją.

O pniu w kapslach pierwszy doniósł Kurier Szczeciński.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Pinger
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Tumblr
  • Ulubione

Skomentuj

*