Piły nad morzem

Rumunów z piłami przybywa z dnia na dzień. Czują się bezkarni i handlują w biały dzień w Świnoujściu. – Szlag człowieka trafia! – mówi Stanisław Brzózka ze Szczecina, który w ostatniej chwili wcisnął hamulec, żeby nie przejechać biegnącej przez ulicę uradowanej kobiety z nowo zakupioną piłą. Miasto wypowiedziało wojnę „pilarzom”. Trochę sprzętu, który Rumuni porzucili, uciekając przed strażnikami, trafiło do Biura Rzeczy Znalezionych. Czy Rumuni odebrali porzucone piły? Czytaj w Kurierze Szczecińskim

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Pinger
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Tumblr
  • Ulubione

Skomentuj

*